niedziela, 19 kwietnia 2015

Szydełkowo

Z wiosną chyba coś się ruszyło i mam ochotę na jakiekolwiek prace. Padło na szydełko przez przypadek, bo zobaczyłam gdzieś to cudo:
Z braku odpowiednich nici nie mogłam zacząć od razu, ale od czego internet...Zamówiłam kordonek nowosolski, polecany przez wiele szydełkujących blogowiczek. Szybka przesyłka, bonus w postaci zestawu kolorowych kordonków spowodowały, że zabrałam się do pracy bardzo chętnie.
Elementy w postaci kółek robi się szybko i łatwo. W wersji roboczej wygląda to tak:
Nie mogę się doczekać końca!
A tymczasem trochę wiosny w postaci kwiatów, ale za oknem zimnoooo!

 Jako że zdjęcia dziś właściwie w bieli , to muszę jeszcze dodać drobny zakup z P---o z przeceny za aż 5 zł, który rzeczywiści wprowadza radość jak popatrzę na tę gwiazdkę. I nie wiem czy z powodu ceny, czy urody przedmiotu, czy od samego słowa Joy?
 A żeby nie było tak słodko, to jeszcze ten wzrok...
;-)))

sobota, 4 kwietnia 2015

Nie planować

bo nie wiadomo co zdarzy się po drodze. Choroba zniweczyła wszystkie plany i z ozdób świątecznych nici. Jedyne co mogę pokazać to haft krzyżykowy.
Nawet rzeżucha posiana w chorobie nie chciała urosnąć. Jedynie baba urosła, ale już polewa nie ta...
Może po pełni księżyca karta się odwróci?

Radosnych Świąt! 
:-))

niedziela, 8 lutego 2015

Malować czy nie malować?

Oto jest pytanie, nurtujące mnie odkąd w moim domu pojawiła się witryna. Identyczna jak ta na zdjęciu zaczerpniętym ze strony sprzedawcy na portalu aukcyjnym. Zastanawiałam się długo bo sama w sobie była ładna w dobrym stanie i wszyscy wokół mówili, że szkoda malować. Swojego zdjęcia pzred nie zdążyłam zrobić, bo decyzja o przemalowaniu była impulsywna, nagła i szybka.
Ponieważ puszka z farbą, pędzle itp. zawsze w pogotowiu to jak już się zaczęło to po dwóch dniach się skończyło. Efekt podoba mi się bardzo. W miejsce wydawałoby się dużego ciężkiego i ciemnego mebla, który przytłaczał trochę pomieszczenie gdzie stała, jest teraz lekka delikatna i wpisana jakby idealnie do reszty mebli witrynka. Zdjęcie trochę ciemne bo stoi pomiędzy dwoma oknami i ciężko zrobić zdjęcie pod światło.

Witryna odnalazła swoje miejsce, ale w najbliższym czasie przyjedzie do mnie kredens-witryna mała, kredens-witryna duża, nadstawka od kredensu i baaaardzo stary manekin.Wszystko piękne w swojej istocie, nadgryzione zębem czasu więc będzie wymagać pracy, ale nie potrafię się oprzeć. Tylko ściany nie chcą być z gumy...
A tymczasem przygotowuję wełnę na wielkanocne kurki, baranki, zajączki i jakieś jaja, bo ubiegłoroczne gdzieś rozdałam i z mojego stadka zostały tylko kurki.

:-)))



wtorek, 6 stycznia 2015

Mieć miedź

choćby w niewielkich dodatkach, chciało mi się dawno. I najprościej było oczywiście coś pomalować w tym kolorze, bo prawdziwa miedź jest poza moim zasięgiem. A nie, właśnie przypomniałam sobie o małym czajniku z targu staroci, miedzianym, który nawet przez jakiś czas gotował wodę, ale kiedyś gotował za dłuuuuugo i niestety odpadł mu dzióbek. Odpadł to nic, bo może dałoby się go jakoś przymocować, ale dzióbek przepadł jak kamień w wodę. Pozostał czajnik bez dzióbka :-(
 Miedź została :-))
Moją chęć posiadania czegoś miedzianego wzbudziły jeszcze bardziej miedziane patelnie i rondle w supermarkecie....drogie. Ale w innym supermarkecie budowlanym spray w kolorze miedzi był znacznie tańszy. A ile można nim pomalować!
Na pierwszy rzut poszły wazon i świecznik , kiedyś brązowe i zielono-żółte, teraz pięknie ożywiają pokoje i jakoś tak nie gryzą się ze srebrnymi dodatkami.



Wazonik tutaj posiada jeszcze resztki oryginalnego koloru.
  Ale tu już miedź.
W drugim rzucie miedzianymi stały się zapomniane świeczniki.



A następnie literka,  a raczej litera, bo jest dość duża, jakieś 45 cm, ale też tak duża była pizza zamówiona i potem pudełko po niej.

























Litera najpierw była czarna
Ale ten miedziany spray był pod ręką...
 I taka podoba mi się bardziej. Wydaje mi się,że dodaje blasku i nowoczesności do klasycznego wnętrza.
Z miedzią to by było na tyle, chociaż sprayu zostało dużo bo jest wydajny i ładnie kryje, ale chyba co za dużo to niezdrowo.
Jedynie przypadkowo pewien wczesny poranek w moim mieście też wydał mi się prawie miedziany.


                                                                                :-))

środa, 24 grudnia 2014

Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku,

Happy Christmas, Joyeux Noël et Bonne Année! Fröhliche Weihnachten und ein glückliches Neues  Pozdrevlyayu s prazdnikom Rozhdestva i s Novym Godom.




                                                                              :-))

niedziela, 21 grudnia 2014

Już ostatnie

ozdoby świąteczne w tym roku. Jako że choinka w tym roku ma być lekko vintage to z ubiegłorocznych styropianowych bombek zrobiłam też, jak mi się wydaje, bombki w tym stylu. I szkoda, że zostały tylko trzy, bo spodobały mi się.
.
Porządkowanie bombek i innych ozdób sprawiło, że powstał wianek z kolorów od lat nie używanych.Idealnie pasuje teraz do sypialni niebieskiej. I wreszcie bombki znalazły swoje idealne miejsce.
                                                                                 Oczywiście z braku styropianowej bazy, musiałam znaleźć inne rozwiązanie. Niepotrzebna gazeta nadaje się do tego bardzo dobrze. Podstawa jest sztywna i dość twarda, ale można ją dowolnie kształtować.

                                                                               Gazetę można owinąć tkaniną w pasującym kolorze. Tutaj to granat, ale przy nocnym świetle wcale tego nie widać.

                                                                             Bombki przyklejają się idealnie w dowolnie wybranym miejscu i pozycji za pomocą kleju na gorąco

Kolory nocą.
                
Kolory  w dziennym świetle.






Jak już pistolet był rozgrzany to znalazło się jeszcze trochę
 szyszek z ubiegłego roku i wycieczki do lasu. Tym razem na podstawie ze sztucznego kawałka jakby świerka.


                                                                                   :-)))                                                                  

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Jeszcze więcej dekoracji

Dziś tylko trochę zdjęć, bo cóż tu więcej pisać. Tematyka ciągle ta sama - dekoracje na Boże Narodzenie. Tegoroczna choinka chyba zostanie ubrana w stylu vintage, więc i ozdoby takie powstają. Znowu ozdoby szydełkowe, które ciągle robię nowe i ciągle mi ubywa.







A teraz coś co spodobało mi się baaardzo i zrobiłam sobie też. Pomysł zaczerpnięty z bloga cat-arzyna.blogspot.com



A w trakcie pracy są jeszcze bombki w podobnym stylu, trochę gwiazdek, dzwonków i  bombek,
:-))