w maju jest dookoła, tym bardziej, że początek był bardzo słoneczny, A mnie na przekór zachciało się szarości. I to właściwie powrót do tego koloru, bo szara była kuchnia, przedpokój, pokoje dwa. Po krótkim królowaniu niebieskiego w kuchni, teraz znowu wszędzie szaro.

Przy okazji wiosennego odświeżania kuchni powstały zasłonki w szerokie pasy uszyte z tkaniny kupionej w sh za cenę tradycyjnie 1zł.
Tu widać szarości z przedpokoju w tle, szarości pasiaste.
Rama pomalowana na czarno dla kontrastu i kropla różu w postaci haftu krzyżykowego.
I jeszcze odrobina delikatnego różu i turkusu w reprodukcji cudnego Alfonsa Muchy.
Przy okazji przedpokoju dorobiłam ramę do lustra pozostałego po demontażu szafy typu komandor.

Tak było.

A to już kawałek lustra z ramą.
Przedpokój ciągle się tworzy, więc jeszcze pewnie coś tutaj się pojawi.
W innych pomieszczeniach zmian niewiele, Jeden pokój czeka na swoją kolej, po remoncie elewacji i tam zajdą jakieś zmiany.
W wolnej chwili powstały jeszcze takie drobnostki jak dozownik na mydło w toalecie.

Jest to kolejna próba dekupażu na zwykłym pojemniku na mydło.

I malutki komplecik biżuteryjny - bransoletka i pierścionek.

I już na zakończenie mój ulubiony ostatnio wzór - róże w każdej postaci. Tutaj piękny zestaw podkładek z sh.
:-))